🔞

Uwaga — Tylko dla dorosłych!

Ta strona zawiera materiały o charakterze erotycznym, w tym opowiadania, filmy i zdjęcia przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Jeżeli nie ukończyłeś/aś 18 lat, naciśnij „Opuszczam stronę".

Klikając „Wchodzę do środka" oświadczasz, że masz co najmniej 18 lat i dobrowolnie chcesz przeglądać treści erotyczne.

✖ Opuszczam stronę

Służbowa tajemnica

Mieli być tylko współpracownikami. Jedna noc po godzinach zmieniła wszystko — a poranne zebranie już nigdy nie będzie takie samo.

Biuro nocą miało zupełnie inny rytm.

Cisza była głęboka, przerywana tylko szumem klimatyzacji i stukotem jej obcasów o marmurową podłogę. Karolina została dłużej — raport sam się nie napisze. Przynajmniej tak sobie tłumaczyła.

Nie spodziewała się, że ktoś jeszcze będzie na piętrze.

— Też nie możesz zasnąć bez skończonej roboty? — odezwał się znajomy głos.

Odwróciła się powoli. Adam opierał się o framugę drzwi jej gabinetu. Koszula rozpięta o jeden guzik za dużo, rękawy podwinięte, spojrzenie ciemniejsze niż zwykle.

— Perfekcjonizm bywa przekleństwem — odpowiedziała, próbując brzmieć swobodnie.

Zawsze między nimi iskrzyło. Przypadkowe muśnięcia dłoni przy przekazywaniu dokumentów. Zbyt długie spojrzenia podczas zebrań. Półuśmiechy, które mówiły więcej niż słowa.

Adam wszedł do środka i zamknął drzwi. Kliknięcie zamka zabrzmiało głośniej, niż powinno.

— Wiesz, że odkąd tu pracujesz, trudno mi się skupić? — powiedział cicho.

Serce przyspieszyło jej w piersi.

— To nieprofesjonalne — wyszeptała.

— Może po godzinach możemy przestać być profesjonalni.

Zrobił krok w jej stronę. Potem kolejny. Aż oparła się plecami o biurko.

Jego dłoń uniosła się powoli, jakby dawał jej czas na zatrzymanie go. Nie zatrzymała. Palce musnęły jej policzek, zsunęły się na szyję. Czuła ciepło jego skóry, zapach perfum zmieszany z czymś intensywnie męskim.

Pocałował ją bez pośpiechu.

Najpierw lekko, badając reakcję. Odpowiedziała od razu — z napięciem, które czekało na uwolnienie od miesięcy. Jego dłonie przesunęły się wzdłuż jej talii, przyciągając ją bliżej. Materiał jej bluzki stał się nagle zbyt cienką barierą.

Westchnęła, kiedy jego usta odnalazły wrażliwe miejsce pod uchem. Palce Karoliny wsunęły się pod jego koszulę, czując napięcie mięśni i przyspieszony oddech.

Granica została przekroczona.

Adam uniósł ją na biurko, a dokumenty rozsypały się na podłogę. Świat korporacyjnych zasad przestał istnieć. Liczył się tylko dotyk, ciepło skóry pod dłońmi i rosnące pragnienie.

Każdy ruch był coraz śmielszy. Coraz bardziej pewny.

Jej oddech mieszał się z jego. Palce zaciskały się na materiale, który powoli przestawał być potrzebny. Gdy napięcie stało się niemal nie do zniesienia, ich spojrzenia spotkały się — pełne ognia i tej samej decyzji.

To nie był impuls.

To było długo tłumione pragnienie.

Gdy później siedzieli na podłodze, opierając się o biurko, wciąż jeszcze rozgrzani i lekko oszołomieni, Karolina uśmiechnęła się.

— Jutro będziemy musieli patrzeć sobie w oczy na zebraniu.

Adam odwzajemnił uśmiech, powoli zapinając koszulę.

— To będzie bardzo długie zebranie.

Za oknem świtało. A w powietrzu wciąż unosiło się coś więcej niż zapach papieru i kawy.
Oceń to opowiadanie
Twoja ocena pomaga innym
Zaloguj się aby ocenić
L
Autor
@Lisiczka

💬 Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Czat społeczności 1 online
A
admin 16:56
test
A
admin 17:00
test
X
xd 17:02
xd
A
admin 17:16
test
A
admin 17:18
jhjhhjjjj
A
admin 17:19
jjjjj
A
admin 17:24
adsasd
A
admin 17:26
dassadsad
A
admin 17:26
12312312312312
A
admin 17:26
12312312321
A
admin 17:28
213231213
A
admin 17:28
3333